poniedziałek, 6 grudnia 2010


Oh Jeonghui to podobno jedna z najpoczytniejszych współczesnych pisarek koreańskich. Wydawnictwo Kwiaty Orientu, mające talent do wyszukiwania koreańskich perełek, w roku 2009 wydało zbiór pięciu opowiadań ("Miłość zeszłej jesieni i inne opowiadania", zaś na początku 2010 - utwór zatytułowany "Ptak". Swoim zdecydowaniem, prawdziwością dotyczącą pozycji kobiet w Korei, nie zjednała sobie wielu mężczyzn, ale kto by się nimi przejmował? Najważniejsze, iż płeć piękna ma sposobność czytać takie cuda i dostrzegać w nich siebie. 
       Zbiór zawiera pięć opowiadań, jednych krótszych, innych dłuższych. Każde z nich przedstawia historię różnych kobiet, w większości kobiety te są narratorkami. Zanim jednak czytelnik przechodzi do sedna, ma okazję przeczytać wstęp - najpierw "Koreańskie kobiety w literaturze", później natrafia na krótką biografię Oh Jeonghui, na koniec "Niszczenie wszelkich zasad moralnych, czyli o czym pisze Oh Jeonghui". Myślę że warto zapoznać się z każdym z tych tekstów. 
        W krajach Dalekiego Wschodu, które kształtowała myśl konfucjańska, rola kobiet polegała jedynie na  byciu matką i żoną, kurą domową. Dopiero na przełomie XIX i XX wieku płeć żeńska mogła kształtować się, edukować. Za każdym razem, kiedy myślę o takich sprawach, ogarnia mnie szał i pretensja do tamtejszych zasad, stale zadaję sobie pytanie - dlaczego kobiety miały być gorsze? To mężczyźni piją, obijają się, podczas gdy one (my), rodzimy dzieci, cierpimy za nich.  O tym jednak mogłabym długo, ale nie czas i miejsce na moją burzę myśli.
          Oh Jeonghui tworzy osobliwe i jak najbardziej realne postaci - kobiety. Każde, choć tak od siebie różne, przeżywają cierpienia, bóle, rozterki. Niech za przykład posłuży narratorka i zarazem bohaterka pierwszego opowiadania - "Żona Pijaka". I owszem, jest ona żoną pijaka, obiecującego za każdym razem przestać. Dlaczego musi użerać się z tyranem, niedojrzałym psychicznie mężczyzną, niedostrzegającym własne błędy? Ano takie były zasady. Potworne, prawda? Kobieta ta kształci się, uczy, ale gdy poznaje na swej drodze mężczyznę, będącego później mężem i alkoholikiem, wiedza ta jest nieużyteczna. Nie mogę przestać zastanawiać się, po co kobiecie mężczyzna? Poza zaspokajaniem fizycznych potrzeb, dawania życia potomkom, tak naprawdę takie bestie, jaką jest Pijak, nie są światu i przede wszystkim kobietą potrzebne. 
       Autorka swoim bohaterkom daje od dwudziestu do czterdziestu lat, prawie żadna z nich nie ma swojego imienia, bowiem nie ono się liczy - chodzi głównie o psychikę, problemy, nazwa własna jest zbędna. Oh Jeonghui śmiało opisuje miłość lesbijską i sytuację w niektórych domach. Takich autorek potrzebujemy! 
            Żałuję, iż książka jest tak krótka (ale przy tym bardzo treściwa). Teraz, kiedy jestem chora i jeszcze kilka dni posiedzę w domu, potrzebuję takich lektur - porywających, wzbudzających skrajne emocje, od nienawiści do zachwytu. (To dlatego tak szybko czytam i recenzuję, jakby się ktoś zastanawiał:). Ze swojej strony mogę polecić gorąco opowiadania - kobietom, aby wzmocnić ich niezależność bądź skłonić do niej;mężczyznom, aby spojrzeli na oczy i wczuli się w rolę płci pięknej - może lektura skłoni ich do refleksji? 
               
Reakcje:

11 komentarzy:

  1. To chyba będę pierwszą osobą, która powita cię w nowym miejscu :) Adres w zakładkach już zmieniłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, jesteś pierwszą osobą i bardzo mi miło z tego powodu :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj w blogspotowej sferze, na pewno będzie ci tu dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam witam, tylko mam problem z szablonami. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Co ja się naszukałam:)
    Na starym blogu nie dałaś ostatniego ukośnika w nowym adresie i musiałam się domyślać.
    Ale już jestem. Widzę, że poradziłaś sobie z dodawaniem stron:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szablon robisz sobie sama klikając w zakładkę projektant szablonów - tam jest wszystko. Musisz sama dojść metodą prób i błędów, wtedy są najlepsze efekty.
    To masz popołudnie z głowy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Sylvia - dziękuję, zapamiętam!:)
    Kalio - a mnie weszło bez problemu.
    Poradziłam sobie, poradziłam, zawsze sobie radzę.
    Szablon już zrobiłam - jak Wam się podoba? A Ty sobie sama robisz szablony?

    OdpowiedzUsuń
  8. Hiliko - szablon masz z tego schematu, co ja, czyli najładniejszy:) Tak, teraz jest dużo lepiej niż poprzednio, ale ja wiedziałam, że pewnie siedzisz i dłubiesz w projektancie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. A, jeszcze miałam dopisać, że tak, sama, ale korzystam z tych zdjęć, które blogspot udostępnia w swoich tłach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kalio - zapraszam do rozmowy notkę dalej :))
    Hah, no to całkiem przyjemna zabawa :) A schemat faktycznie chyba najładniejszy:)

    OdpowiedzUsuń