piątek, 6 lipca 2012

Holandio, przybywam!

Czy nie wspominałam przypadkiem, że kocham podróżować? Jeśli nie, właśnie macie okazję się o tym dowiedzieć. Zwiedziłam już Wielką Brytanię, Francję, Luksemburg, Niemcy i Czechy, a teraz przyszła pora na Holandię, kraj słynący z wiatraków i tulipanów [nie wspominajmy tu o innych charakterystycznych ,,roślinach" :]. 
Ten wyjazd jest jednak inny od poprzednich - zwiedzając wyżej wymienione państwa, byłam na wycieczkach z przewodnikiem, tym razem jednak lecę prywatnie i zamierzam zostać tam, uwaga... miesiąc. Bardzo się cieszę z tej obiecującej wizji odpoczynku i relaksu, a także zwiedzania i szlifowania języka angielskiego. Rany julek, około trzydziestu dni rozmawiania niemalże tylko i wyłącznie po angielsku, cóż to za wspaniałość! 
Oczywiście biorę ze sobą książki. Właściwie, one już pojechały z osobą, z którą będę mieszkać - ja lecę samolotem i nie zamierzam płacić za nadbagaż. Wzięłam, po raz kolejny uwaga, siedemnaście sztuk. Znajomi, obserwując moje wyczynowe pakowanie wielkiej walizy, kręcili tylko z politowaniem głowami - kto to widział, s i e d e m n a ś c i e książek na taką podróż! Śmiech na salę. Niezależnie od nich, uparłam się i spakowałam - siedemnaście pięknych, pachnących egzemplarzy. Sprawą wiadomą jest, iż nie przeczytam w Holandii nawet połowy z nich - przecież będę zwiedzać, oglądać, poznawać. Z drugiej strony,  pomyślcie... jestem w obcym kraju, nie ma w pobliżu żadnej polskiej księgarni, biblioteki, po angielsku raczej też nie znajdę nic ciekawego. No i co ja pocznę, jak mi się te zapasy skończą? Zapobiegawcza ja wolałam nie ryzykować i wzięłam całą stertę grubych, tłuściutkich [niedosłownie rzecz jasna] książek - lekkich, przyjemnych, w sam raz na wakacje. A niech się śmieją, myślę sobie. Ich problem! 
A biorę: 
  • Henning Mankell - ,,Biała lwica" 
  • Harlan Coben - ,,Najczarniejszy strach"
  • Richard Mason - ,,Świat Suzie Wong" 
  • Penny Vincezni - ,,Wystarczy chwila"
  • Attica Locke - ,,Czarna woda"
  • Christopher Moore - ,,Wyspa wypacynkowanej kapłanki miłości"
  • Jane Austen - ,,Opactwo Northanger"
  • Linwood Barclay - ,,Bez śladu"
  • Sherrylin Kenyon - ,,Taniec z diabłem"
  • Anna Brzezińska - ,,Wiedźma z Wilżyńskiej Doliny" 
  • L. M. Montgomery - ,,Opowieści z Avonlea"
  • Hanif Kureishi - ,,Powiem ci, jak kochać"
  • Irvine Welsh - ,,Trainspotting" 
  • Fredricco Moccia - ,,Wybacz, ale będę mówiła Ci skarbie"
  • Fredricco Moccia - Tylko ciebie chcę" 
  • Rosamunde Pilcher - ,,Odłosy lata" 
  • James Frey - ,,Jasny słoneczny poranek" [właśnie czytam]
Nie myślcie sobie jednak, że dam Wam spokój, o nie - tutaj czas na złowieszczy śmiech. Prawdopodobnie będę miała Internet i nowe recenzje pojawiać się będą regularnie, w miarę możliwości. Myślę, że może skrobnę coś również z wyjazdu - jakieś zdjęcia, relacje na bieżąco. Macie ochotę na coś takiego? 
Nie pozostaje Wam nic innego jak życzyć mi udanego wyjazdu - no już, życzcie mi! - i z niecierpliwością (; oczekiwać nowych notek. A tak na poważnie, to myślę, że nawet nie będę tęsknić za Polską, bo ogromnie lubię wyjeżdżać. 
Pozdrawiam Was serdecznie! 
Reakcje:

8 komentarzy:

  1. Zazdroszczę takich wojaży! Mam nadzieję, że będziesz miała tyle wrażeń, że na książki już nie starczy Ci czasu :)) Koniecznie chwal się zdjęciami, pokazuj co zwiedziłaś i co jadłaś, a najlepiej pozwiedzaj jakieś obiekty sportowe i wrzucaj zdjęcia, żebym zzieleniała z zazdrości.

    Udanej podróży!

    PS. Jakbyś jednak miała czas na czytanie, zacznij od "Wyspy wypacynkowanej kapłanki miłości", bo ostatnio kupiłam, chcąc wreszcie poznać tego autora, a ktoś mi pod stosikiem napisał, że raczej nie warto :( Mam nadzieję, że Tobie się spodoba i zmotywuję się, by po nią sięgnąć.

    Jeszcze raz - udanej podróży, dużo słońca i wspaniałych wrażeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany, dziękuję! Bardzo miło z Twojej strony. Oczywiście wcielę się w rolę fotografa i będę robić zdjęcia non stop, bo to świetna pamiątka. Jeżeli faktycznie będę miała Internet [nie biorę pod uwagę innych możliwości], rzecz jasna będę relacjonować wszystko po kolei, szczegółowo.

      Jasne, nie ma sprawy. Jak tylko skończę ,,Jasny słoneczny poranek", zabiorę się za Moore'a. Również słyszałam, że to jedna z najsłabszych książek autora, ale nie ma co się nakręcać - przeczytamy, zobaczymy :)

      A ja Tobie jeszcze raz, kochana, dziękuję i pozdrawiam serdecznie! :))

      Usuń
  2. Siedemnaście książek! Niesamowite, zostało Ci jeszcze jakieś miejsce na ciuchy? :D Bardzo zazdroszczę wypadu, na pewno będzie niezapomniany. Baw się tam dobrze i miłego czytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, wzięłam ze sobą połowę szafy [poważnie!] :D No z pewnością, wczoraj ok. 18 - 19 dojechałąm na miejsce, jest bardzo fajnie, chociaż w tym momencie pada.
      Dziękuję pięknie!

      Usuń
  3. Miłego wyjazdu! Niecierpliwie czekam na zdjęcia; mam nadzieję, że znajdziesz trochę czasu na przeczytanie choć części tej sterty książek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo!
      Znajduję czas, znajduję :) Co prawda nie czytam non stop, ale i tak dużo.

      Usuń
  4. Faktycznie, trudny wybór. Ciekawe książki wybrałaś. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. myślę, ze pobyt był miły, to zupełnie inny świat niż nasza polska rzeczywistość.

    OdpowiedzUsuń