wtorek, 21 sierpnia 2012

Haruki Murakami: ,,Norwegian Wood"


  Wydawnictwo: Muza 2006
 Język oryginału: japoński 
 Tytuł oryginału: ,,ノルウェィーの森 Noruwei no mori"
 Przekład: Dorota Marczewska, Anna Zielińska-Elliott 
 Czas trwania mp3: 11h 53min
 Czyta: Marek Walczak

I once had a girl, or should I say, she once had me. 
She showed me her room, isn't it good, norwegian wood? 
She asked me to stay and she told me to sit anywhere, 
So I looked around and I noticed there wasn't a chair. 
I sat on a rug, biding my time, drinking her wine. 
We talked until two and then she said "It's time for bed". 
She told me she worked in the morning and started to laugh. 
I told her I didn't and crawled off to sleep in the bath. 
And when I awoke I was alone, this bird had flown. 
So I lit a fire, isn't it good, norwegian wood? 
(The Beatles - Norwegian Wood) 

Haruki Murakami. Któż nie zna, kto nie słyszał, czy jest ktoś, kto nie czytał żadnej jego książki? Jest to co najmniej wątpliwe. Nawet ja kilka lat temu sięgnęłam po jego zbiór opowiadań pod tytułem ,,Wszystkie boże dzieci tańczą". 
Murakami to japoński pisarz, bardzo popularny i powszechnie uznawany za autora bestsellerów. Jest autorem kilkunastu powieści i kilku zbiorów opowiadań. Polscy czytelnicy znają go głównie z takich utworów jak ,,Przygoda z owcą", ,,Norwegian Wood", ,,Kafka nad morzem" oraz ,,Ślepa wierzba i śpiąca kobieta". 
Koniec lat sześćdziesiątych, XX wiek. Toru Watanabe, młody student, jest spokojnym, poważnym i dojrzałym człowiekiem. Jest zakochany w Naoko, która była dziewczyną jego najlepszego przyjaciela, Kizukiego, który popełnił samobójstwo. Naoko po śmierci ukochanego zmaga się z depresją, a Watanabe nie potrafi jej wesprzeć i pomóc zwalczyć chorobę. 
Watanabe poznaje jednocześnie zupełne przeciwieństwo tajemniczej i mrocznej Naoko. Zaprzyjaźnia się bowiem z dynamiczną, ekscentryczną i pogodną Midori. 
Sięgnęłam po tego audiobooka z niemałą obawą - byłam pewna, iż będzie to nie lada wyzwanie, słuchać trudnej i wymagającej myślenia książki. Nic bardziej mylnego - już przy pierwszym rozdziale stwierdziłam, że ,,Norwegian Wood" jest napisany z niebywałą lekkością i swobodą, a język jest przystępny. Koniecznie muszę wypożyczyć z biblioteki kolejne audio powieści Murakamiego, bo słuchanie ich sprawia mi ogromną przyjemność i w dziwny sposób mnie uspokaja, koi. 
Tytuł książki to jednocześnie znany utwór Johna Lennona, który jest symbolem lat 60. Piosenka jest bardzo adekwatna do powieści. Gdybym ,,Norwegian Wood" czytała, a nie słuchała jako audiobooka, na pewno lekturze towarzyszyłoby dzieło Beatlesów. 
Murakami opowiada nam o dorastaniu swojego bohatera, Watanabe. Jest to postać bardzo spokojna, zrównoważona i mimo otaczającej go aury samobójców, silna i inna od wszystkich. Student spotyka na swej drodze wiele interesujących osób, takich jak Midori, Kizuki, Naoko czy Rioko. Każda z nich ma swoją własną przeszłość, którą autor powieści zdradza nam w większym lub mniejszym stopniu. 
Słuchając, doszłam do wniosku - Haruki Murakami to mistrz tworzenia bohaterów. Wykreowane przez niego postacie są niesamowite, specyficzne, a jednocześnie tak podobne do ludzi, z którymi mamy kontakt na co dzień. Autor bawi się również emocjami czytelnika - na przykład opowiadając coś, a potem nagle przerywając historię, podczas gdy ja chciałam więcej i więcej. 
,,Norwegian Wood" ma świetnie zarysowany obraz późnych lat sześćdziesiątych i rozwój seksualny w tym okresie. Powieść ta dodatkowo skłania do refleksji - co więcej, każdy czytelnik te przemyślenia będzie miał inne, uzależnione od własnej przeszłości i przeżyć. 
Cóż mogę rzec więcej? Polecam. Polecam gorąco wszystkim, którzy jeszcze nie posmakowali tego soczystego owocu. A sama pędzę do biblioteki po kolejne utwory Murakamiego! 

Nawiasem mówiąc, już wróciłam do Polski, a nawet się rozpakowałam ;) Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. 

Reakcje:

12 komentarzy:

  1. Rok temu kupiłam sobie egzemplarz w biedronce i nie mam oczu do tych maleńkich literek. Przez to NW jest jedną z nielicznych nieprzeczytanych przeze mnie książek HM.

    OdpowiedzUsuń
  2. Już od dawna planuje poznać twórczość Murakamiego, ale zawsze coś staje na przeszkodzie. Muszę się jednak bardziej zmobilizować i nadrobić owe straty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam ciekawie wykreowanych bohaterów, bo to oni nadają ton całej opowieści. Ja "Norwegian..." mam jeszcze przed sobą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowite, ale dosłownie przed chwilą wstawiłem u siebie recenzję tej samej książki...

    pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam recenzję. Dobra, ale trochę inaczej odebraliśmy tę powieść ;)

      Usuń
  5. Bardzo chciałabym przeczytać. Od czasu przeczytania trylogii "1Q84" darze uwielbieniem Pana Murakamiego, a w szczególności jego styl literacki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jeszcze ,,1O84" nie czytałam, ale pierwszy tom na półce - wszystko przede mną ;)

      Usuń
  6. Ja zaczynałam od 'Po zmierzchu', po którym 'Norwegian Wood' mnie nie zachwyciło, choć to oczywiście, naprawdę bardzo dobra powieść. Bardziej podobały mi się jednak inne - 'Na południe od granicy...', 'Po zmierzchu', 'Sputnik Sweetheart' czy '1Q84'. Fajnie, że zamierzasz dalej zgłębiać twórczość mojego ulubionego pisarza - naprawdę warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie wiem, na co będę polować podczas kolejnej wizyty w bibliotece. ,,1O84" na szczęście mam, ale tylko pierwszą część. Już nie mogę się doczekać lektury! :)
      Tak, ja również się cieszę :)

      Usuń
  7. Czytałam i również mi się podobało. Postaci u Murakamiego rzeczywiście się wyróżniają - każdy ma swój własny charakter i przeszłość :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to :) I właśnie to jest w jego powieściach (przynajmniej w ,,Norwegian Wood") fascynujące.

      Usuń
  8. Ja chyba "Norwegian Wood" nie czytałam...
    A bardzo lubię Murakamiego.

    OdpowiedzUsuń