środa, 22 sierpnia 2012



 Wydawnictwo: Muza SA 2009
 Tytuł oryginału: ,,Scusa ma ti chiamo amore"
 Język oryginału: włoski
 Przekład: Anna Niewęgłowska
 Liczba stron: 590


Federico Moccia to magik. Potrafi zaczarować czytelnika tak, że ten nie potrafi za żadne skarby oderwać się od lektury jego książki. Posiada umiejętność przenoszenia ludzi w czasie i uczynić, aby podróżowali, oddychali włoskim powietrzem i śmiali się w blasku italijskiego słońca. Tymi ludźmi własnie jesteśmy my - ci, którzy czytają powieści Mocci. 
Rzym. Niki to siedemnastolatka, która niedawno rozstała się ze swoim pierwszym prawdziwym chłopakiem. Jest szalona, inteligentna, błyskotliwa, pomysłowa, piękna i potrafi cieszyć się każdą chwilą swojego życia. Razem z trzema swoimi przyjaciółkami, Falami, imprezuje, chodzi na pokazy mody, bawi się codziennie mimo zbliżającej się wielkimi krokami matury. 
Alessandro jest prawie trzydziestosiedmioletnim mężczyzną. Minęły niespełna dwa miesiące, odkąd odeszła od niego kobieta jego życia, Elena. Nawet nie podała przyczyny, dlaczego to zrobiła! Co jest z nim nie tak, czy powiedział, zrobił coś nieodpowiedniego? Alex, mimo upływu czasu, nie potrafi pogodzić się z rozstaniem z ukochaną i cierpi. Co więcej, długo nie umie powiedzieć nikomu, co się wydarzyło - ukrywa to zarówno przed przyjaciółmi, jak i rodziną. Dodatkowo w pracy nie idzie mu najlepiej - kreatywnemu czasem także kończą się pomysły na reklamy. 
 Niki i Alex poznają się w burzliwych okolicznościach. Są zupełnie inni od siebie - ona zakręcona, on spokojny i zawsze opanowany. A jednak zakochują się w sobie. Jest tylko jeden problem - mianowicie dwadzieścia lat różnicy między tą parą. Czy miłość przetrwa wszystko i czy liczy się wiek? Jak zareagują bliscy dwójki zakochanych na wieść, że spotykają się z osobą o takiej różnicy? 
,,Wybacz, ale będę mówiła ci skarbie" to już druga książka Mocci, którą przeczytałam w trakcie sześciotygodniowego wyjazdu. Uważam, że obie sprawdziły się idealnie. Miały za zadanie odprężyć mnie, sprawić, abym się zrelaksowała, a przy tym wciągnęła się w lekturę, a nawet uśmiechnęła od czasu do czasu. Muszę przyznać, iż ,,Tylko ciebie chcę", powieść również mówiąca o miłości dwóch różnych od siebie ludzi, jest znacznie słabsza od ,,Wybacz, ale będę mówiła ci skarbie". Podczas gdy pierwsza, nieco nudna kontynuacja, w pewnych chwilach zmuszała mnie do odliczania stron pozostałych do końca, druga porwała mnie niesamowicie! Czytałam w każdej wolnej chwili - na plaży, w domku, w drodze powrotnej do Polski. 
Ta książka jest niczym powiew delikatnego wiatru albo jak orzeźwiający, zrobiony ze świeżych owoców sok w upalne popołudnie. Zazwyczaj optymistyczna, a czasem smutna; pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, napisana lekkim językiem. Wypełniona po brzegi sympatycznymi bohaterami, tak bardzo kontrastowych. Jednym słowem: świetna. Innym: rewelacyjna. 
,,Tak, bo widzisz, najlepsze rozwiązania znajduje się w okamgnieniu, bo one już są, wiszą w powietrzu, czekają na nas. Wystarczy tylko po nie sięgnąć. To zawsze zależy od momentu, który akurat przeżywamy. Zbyt długie rozmyślanie nad czymś może nam wszystko zepsuć." (str. 113)
 ,,Wybacz, ale będę mówiła ci skarbie" to książka, która daje nam moc pozytywnej energii. Powieść świeża, przyjemna, emocjonująca i wzruszająca. Pozwala nam uwierzyć, że rzeczy niemożliwe czasem stają się możliwe. ;) 
Podczas czytania, a raczej pochłaniania tej książki, towarzyszyły mi piosenki Lucia Battistiego - włoskiego wokalisty, o którym Federico Moccia w ,,Wybacz, ale będę mówiła ci skarbie" bardzo często wspominał.Uważam, że te utwory sprawdziły się perfekcyjnie w roli kompana - świetnie dopasowane do powieści. 
I jeszcze bonus - jeden fragment czytałam wielokrotnie. Ten o opisie Eurodisneyland'owskiej kolejki górskiej o nazwie Space Mountain. Wiecie, jakie to uczucie, kiedy czytacie o czymś, na czym sami byliście? Nie? To ja Wam powiem - bardzo, bardzo przyjemne! 
Polecam serdecznie! 
Reakcje:

8 komentarzy:

  1. Już czytałam i również bardzo mi się podobało!
    Pozdrawiam ; )

    OdpowiedzUsuń
  2. Baardzo chcę przeczytać! Cieszę się, że Tobie tak się podobała - mam nadzieję ze mi również będzie :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej, mam ogromną, przeogromną ochotę na tę książkę *_*

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam ją niedawno i również mi się podobała. Choć zdarzały się momenty, że miałam ochotę ją odłożyć. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszą książkę przeczytałam i uznałam za 'czwórkową', drugiej nie dałam rady skończyc. Po tę na pewno nie sięgnę. Moccia ma dla mnie nieco nużący styl.

    OdpowiedzUsuń
  6. Prędzej, czy później na pewno przeczytam ;) Nie mogę sobie tego odmówić skoro tak mi się spodobały dwie książki Moccii, które czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie to najlepsza jego książka. Też mi się bardzo podobała. Choć "Trzy metry nad niebem" też niczego sobie. Historia Spepa i Bibi była ciekawa, ale jak dla mnie to autor zniszczył ją w "Tylko ciebie chcę".
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kupiłam książkę na wakacje. A raczej tonę książek, które ledwo zmieściły się do samochodu, ale pomijając ten szczegół, szukałam książki lekkiej, o ile nie banalnej. Sięgnęłam po "Wybacz, ale będę Ci mówiła skarbie" oraz część drugą i zachwyciłam się nimi! :)

    OdpowiedzUsuń