środa, 27 lipca 2011

Zygmunt Miłoszewski: "Domofon"


 Wydawnictwo : W.A.B 2011 (wydanie II)
  Język oryginału : polski
  Liczba stron : 359
  Ocena wciągnięcia : 6
  Ocena ogólna : 4,5

RECENZJA BIERZE UDZIAŁ W KONKURSIE ZORGANIZOWANYM PRZEZ PORTAL ZBRODNIA W BIBLIOTECE 
 Zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy miłośnik horrorów słyszał o Zygmuncie Miłoszewskim - pozwolę sobie więc przybliżyć tę osobę. 
Wyżej wspomniany to polski pisarz i publicysta, obecnie stały felietonista tygodnika "Newsweek". Jest autorem kilku książek między innymi cyklu kryminalnego o Teodorze Szackim ("Uwikłanie" oraz "Ziarno prawdy", które swoją premierę będzie miało we wrześniu). "Domofon" to jego debiut literacki, który podobno ma doczekać się własnej adaptacji. Uważam, iż byłby to naprawdę dobry pomysł, bo chociaż wersja literacka nie jest perłą w historii horroru, ekranizacja ma spore szanse na zaskoczenie widza i dogłębne przerażenie go. 
Warszawa, Bródno, szary, nieciekawy blok. To tutaj mają zamiar wprowadzić się Agnieszka i Robert Łazarkowie, młode i szczęśliwe małżeństwo. Tuż przed ich przybyciem w budynku zostają znalezione pozbawione głowy zwłoki mężczyzny. Policja dochodzi do wniosku, iż to paniczny strach przyczynił się do śmierci młodego człowieka. 
Ani Robert, ani Agnieszka nie są świadomi czyhającego na nich zła, czającego się w każdym zakamarku. Nie wiedzą, iż koszmar dopiero się zaczyna, w dodatku nie da się go racjonalnie wytłumaczyć. 
Poza Łazarkami czytelnik poznaje Wiktora, dziennikarza alkoholika, oraz Kamila - zbuntowanego maturzystę. Cała trójka (Robertem zawładnęły złe moce) musi stawić czoła własnym lękom. To walka o wolność i spokój. Walka z samym sobą. 

"Domofon" to sprawnie napisana historia o ludzkim strachu, o nocnych koszmarach i lękach z przeszłości. Autor chwycił się znanych już schematów - idea ze znanej powieści "Lśnienie" Stephena Kinga. Nie przeszkadza to jednak w lekturze, autor bowiem nadaje nowy sens słowom winda i strach. Czytając, nie mamy wrażenia, że zanurzamy się w kopię dzieła Kinga - Zygmunt Miłoszewski stworzył coś niezwykle świeżego i oryginalnego. 
Ponadto opisy zdarzeń, które w innym przypadku byłyby zwyczajnie nudne, w powieści Miłoszewskiego stają się lekkie i niezwykle wciągające. Opisana na cztery strony jazda windą, gdzie to własna wyobraźnia budzi lęk. Wyprawa do piwnicy, również bujnie opowiedziana, budzi niepewność czytelnika i wywołuje napięcie. 
Bohaterowie to osoby nad wyraz ludzkie, żywe. Pyton - przemądrzały inwalida, który już od pierwszych stron intryguje. Mimo iż jest postacią drugo-, a nawet trzecioplanową, odgrywa bardzo ważną rolę. Janusz Stopa, człowiek opierający się na psychologicznych teoriach, potrafiący tylko wykonywać polecenia. Czy jest ktoś, kto nie zna takiej osoby w rzeczywistości? Chyba nie. 
Niestety utwór ma swoje minusy. Zastanawia mnie na przykład, po co Miłoszewski mieszał dwie formy literackie - powieść i dramat, posługując się na przemian jednym i drugim. Na mnie to nie zrobiło wrażenia. Kolejną wadą, bardzo istotną, jest zakończenie. Zaskakujące, ale zbyt proste, banalne, sztampowe. 
Czy warto sięgnąć po "Domofon"? Niewątpliwie. Przez tę książkę można zapomnieć o bożym świecie. Myślę, że dla relaksu można przeczytać. 
Reakcje:

12 komentarzy:

  1. Na pewno kiedyś przeczytam. Strach jest silniejszy od człowieka. Tak samo jak uczucie, że chce się coś przeczytać ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam tę książkę w zeszłym roku i byłam pod ogromnym wrażeniem powieści Miłoszewskiego.
    Podobała mi się nie tylko sama, mocno zaskakująca fabuła, ale też nieco kakafoniczny klimat całej książki.

    Niesamowita lektura, więc polecam ją każdemu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo o niej słyszałam. Koniecznie muszę się za nią rozejrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię tego typu książki, a o Miłoszewskim jeszcze nigdy nie słyszałam, ale po Twojej recenzji widać, że książkę warto przeczytać, więc jak znajdę trochę wolnego czasu, to sięgnę po nią.

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi bardzo ciekawie, a pierwsze słyszę o tej książce. Chętnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz słyszę o tej książce i jestem jej bardzo ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi się ta książka podobała. Rewelacyjny klimat, zakończenie moim zdaniem takie właśnie powinno być. Nie wyobrażam sobie, że ta historia mogłaby mieć inny finał. Jedna z lepszych książek grozy jakie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie słyszałam o tym autorze ani też o tym dziele i żałuję! Z ogromną przyjemnością przeczytam "Domofon", jeśli tylko będę miała okazję! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Trochę mnie zniechęca to pomieszanie form... ale kiedy się natknę, to spróbuję przebrnąć:)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam "Uwikłanie" tego autora i tak średnio mi się podobała, więc nie wiem, czy chcę sięgać po inne książki tego pisarza.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam o tej książce, choć juz sam tytuł jest intrygujący. Musze ja przeczytać, gdyż skutecznie kusisz.

    OdpowiedzUsuń
  12. Przypomniałaś mi o tej pozycji. Swego czasu bardzo chciałam ją przeczytać, ale jakoś teraz zapłon minął... Niemniej jednak wezmę ją pod uwagę, skoro wcześniej tak emocjonalnie do niej podchodziłam ;)

    OdpowiedzUsuń