piątek, 11 maja 2012

Top 10: książki fantastyczne

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.

Dziś przyszła pora na... Dziesięć ulubionych powieści fantastycznych!



Przez okres swojej nieobecności stęskniłam się za zabawą wymyśloną przez Kreatywę - Top 10. Z przyjemnością dołączę i pokażę Wam osiem moich ulubionych książek z zakresu fantastyki. 





,,Opowieści z Wilżyńskiej Doliny" Anny Brzezińskiej, ,,Krwiopijcy" Christophera Moore, ,,Alicja" Jacka Piekary, ,,Ostatnie życzenie" Andrzeja Sapkowskiego, ,,Krabat" Otfrieda Preusslera, ,,Kolor magii" Terry'ego Pratchetta. 


,,Kolor magii" darzę sentymentem, ponieważ to jedna z pierwszych książek fantastycznych, jakie czytałam - urzekł mnie styl Pratchetta; ,,Krwiopijcy" i inne utwory Moore'a - uwielbiam (kupiłam sobie dzisiaj ,,Wyspę wypacykowanej kapłanki miłości''); ,,Alicję" kocham za całokształt. 



,,Zimowy monarcha" i ,,Nieprzyjaciel Boga" Bernarda Cornwella to kolejne pozycje na mojej top liście, które bardzo lubię i z przyjemnością kiedyś do nich wrócę. Na szczęście trzecia część, ,,Excalibur" dopiero przede mną. 









Reakcje:

6 komentarzy:

  1. Ciekawe pozycje, ani jednej z nich nie czytałam, trzeba to szybko nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książki fantastyczne to nie moja bajka:p

    OdpowiedzUsuń
  3. Moore jest genialny :) Trylogię Arturiańską też uwielbiam, że nie wspomnę o Sapkowskim i Piekarze ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przebrnęłam przez Pratchetta i generalnie niespecjalnie przepadam za tym gatunkiem. Kupiłam za to ostatnio 'Wyspę...' Moore'a i bardzo jestem ciekawa, co mnie czeka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłaś może w Media Markcie? Była świetna przecena:)

      Usuń
  5. Lubię literaturę science-fiction, więc może skuszę się na podane przez Ciebie pozycje:) Ja ze swojej strony polecam klasykę - "Władcy marionetek" i "Kukułcze jaja z Midwich". To była literatura... Szkoda, że w tych czasach takich dzieł "ze świecą można szukać":(
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń