środa, 9 maja 2012


  Wydawnictwo: Otwarte 2011
  Język oryginału: angielski
  Tytuł oryginału: ,,Pretty Little Liars"
  Przekład: Mateusz Borowski
  Liczba stron: 288


Na wstępie chciałabym przeprosić wszystkich czytelników tego bloga za tak długą nieobecność. Niestety, przez ostatni okres nie miałam ani czasu, ani ochoty na czytanie. Mam nadzieję, że to się zmieni i znowu powrócę do książek. Postaram się również nadrobić zaległości, jakie powstały przez nieprzeglądanie Waszych stron. Jest mi głupio nie tylko dlatego, iż tak zaniedbałam moje wirtualne dziecko, ale też, ponieważ miałam przerwę w zaglądaniu do Was. Obiecuję poprawę, proszę o pokutę i takie inne ;) 

Sara Shepard to autorka, która zdobyła wielką sławę dzięki swojej serii książek pt. ,,Pretty Little Liars". Cykl składa się obecnie z dwunastu tomów i zdobył miano bestsellerowego. Znacie mnie i wiecie, że staram się unikać tego typu lektur - o których jest głośno, które zostały umieszczone na top listach i tym podobnych. Szczerze mówiąc, w ogóle nie zamierzałam sięgnąć po dzieła Shepard. Obejrzałam wszystkie wydane dotychczas odcinki serialu powstałego na podstawie książek ,,Pretty Little Liars". Adaptacja bardzo mi się spodobała, oba sezony obejrzałam mniej więcej w tydzień - to był czas, kiedy leżałam tydzień, z łóżka podnosiłam się na co najwyżej pięć minut, a moim jedynym zajęciem było oglądanie właśnie seriali. Poważnie, to jest możliwe :) 

Alison, szkolna gwiazda, znika w niewyjaśnionych okolicznościach. Rok później jej przyjaciółki: Emily, Aria, Spencer i Hanna, zaczynają otrzymywać niepokojące SMS-y. Ktoś zna sekrety, które chciały pogrzebać wraz z pamięcią o Ali. Jak wiele dziewczyny są w stanie poświęcić, by prawda nie wyszła na jaw?
 Spencer to wzorowa i pilna uczennica, bardzo udzielająca się społecznie.  Mimo iż jest rewelacyjna w tym, co robi, całe życie próbuje być lepsza od swojej starszej siostry, Melissy. To pozornie niewinna i niewidoczna rywalizacja. 
Hanna kiedyś była tłustą, odrzucaną i wyśmiewaną koleżanką Alison. Obecnie wspięła się na szczyt popularności, jest piękną i modną gwiazdą szkoły, z którą chce umówić się każdy chłopak. Między nią a jej partnerem, Seanem, dochodzi do nieprzyjemnych konfrontacji, przez które nastolatka czuje się tak, jak kiedyś, w przeszłości. 
Emily to córka, o jakiej marzy każdy rodzic. Ma pasję, którą cały czas rozwija - pływanie, i jest w tym naprawdę świetna. Kiedy jednak dziewczyna poznaje Maye, nową sąsiadkę, wszystko się zmienia, a Emily staje przed trudnymi wyborami. 
Aria powraca do Rosewood po latach spędzonych w Islandii. Pozostawiła tam nie tylko przyjaciół, ale także wspomnienia. O tych złych miała nadzieję zapomnieć, niestety musi stawić im czoła. W miasteczku ma również rozwiązać problemy rodzinne. Sprawia wrażenie najbardziej dojrzałej z całej czwórki dziewcząt. 
Nastolatki nie przyjaźnią się już, a wniosek jest jeden - jedyne, co je łączyło, to Alison. Co będzie jednak, gdy Alison powróci? 
Książka ,,Pretty Little Liars" należy do tych, które czyta się błyskawicznie, kartki same się przewracają, a minuty mijają niezauważenie. Jej budowa jest prosta - każdy rozdział opowiada o innej bohaterce. Uważam, że to dobry pomysł, ponieważ poznajemy wówczas postacie ,,od wnętrza" - tok rozumowania, lęki, wspomnienia, stosunki z innymi ludźmi. Wydaje mi się jednak, iż w tomie pierwszym Sara Shepard dopiero się ,,rozkręca". Akcja nie nabiera jeszcze tak szybkiego tempa, jak w serialu. 
Ano właśnie, serial. W tej recenzji nie mogłoby zabraknąć porównania adaptacji do oryginału. W serialowej wersji ,,Pretty Little Liars" bohaterki powracają do siebie szybciej, wiele epizodów pominięto, a pierwszej części cyklu natomiast jeszcze kilku wydarzeń nie było. Wydaje mi się, że reżyserzy przesadzili z makijażem aktorek. Owszem, w obecnych czasach nastolatki chcą wyglądać idealnie, ale czy nawet w nocy, o północy, w lesie, w brudzie i kurzu, ich twarze pozostają nienaruszone? Nie sądzę. 
Seria ,,Pretty Little Liars" to doskonała lektura na każdą porę roku - latem, w ogródku, przy promieniach słońca i zimą, pod kocem i z kubkiem gorącej czekolady. Pierwszą część przeczytałam w dwa wieczory, drugą - w trzy. I warto było - relaks gwarantowany!

Reakcje:

10 komentarzy:

  1. Książka jest całkiem ciekawa, chociaż osobiście wolę serial :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Serial uwielbiam, a na książki sobie ostrzę pazurki. Chcę od razu kupić w sześciopaku, tyle że to i tak jest ponad stówa i CIĄGLE się nad tym zastanawiam - wiadomo, niedługo wakacje, więc pieniądze się przydadzą. A na półce zalega mi około 50 nieprzeczytanych książek ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki nie czytałam ale na pewno po nią sięgnę przy najbliższej okazji.Twoja recenzja zachęciła mnie do przeczytania tej książki.Dodałam się do obserwowanych ponieważ bardzo podoba mi się Twój język i styl pisania recenzji.Jeśli chcesz dodać się do obserwowanych u mnie będzie mi bardzo miło.Serdecznie zapraszam na:
    www.in-world-book.blogspot.com
    Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na kolejną recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Serial kocham, ale nadal książki nie wpadły w moje ręce... ale to się jeszcze zmieni, z pewnością przeczytam ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Za przyjemnością po nie sięgnę, ale kiedy uzbieram wszystkie tomy. Jak na razie niestety żadnego nie mam, więc jeszcze trochę czasu. :-)
    Cieszę się, że już jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja teraz mam dylemat, bo kolejnych tomów brak, a ja bym chciała czytać i czytać! Ehh ;)

      Bardzo mi miło! Ja również się cieszę, że do Was wróciłam:) Dziękuję :*

      Usuń
  6. Po książce spodziewałam się czegoś innego. Lepszego od serialu. Ujmę to tak: wiem, że przeczytam tę serię, ale póki co nie jestem zachwycona. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O proszę! :) Czyli i Tobie się spodobała :) To fajnie. Ja teraz poluję na drugą część.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam dwie i pół części ... no właśnie dwie i pół ... o ile pierwsza cześć jest fajna, choć nie ukrywam, że strasznie nudził mnie fakt, że cała fabuła to pierwszy odcinek serialu to o ile trzeciej już nie dałam rady przeczytać. Jeśli ktoś jest fanem serialu i najpierw obejrzy a później przeczyta to nie ma szans aby książki go nie nudziły. Ekranizacja zdecydowanie lepsza

    OdpowiedzUsuń