środa, 16 listopada 2011

Otfried Preussler: ,,Krabat"



  Wydawnictwo: Bona 2011 
  Język oryginału: niemiecki 
  Tytuł oryginału: ,,Krabat"
  Przekład: K. Radziwiłł, J. Zelter
  Liczba stron: 241 
! Projekt okładki i rysunki: Katarzyna Bajerowicz
  

Otfried Preussler to niemiecki autor, pisarz trzydziestu dwóch książek dla dzieci i młodzieży. W jego dziełach gatunkiem dominującym jest fantastyka. Jednym z jego najpopularniejszych utworów jest ,,Malutka czarownica", a tuż po niej ,,Mały Duszek". 
Kiedy po raz pierwszy wzięłam do ręki książkę pod tytułem ,,Krabat", pierwsze, co rzuciło mi się w oczy to było wydanie. Wydanie piękne,  mroczne, okładka idealnie oddająca klimat powieści. Początek każdego rozdziału zdobią rysunki czarnych kruków. Papier jest gruby, przyjemnie szeleszczący i... pięknie pachnie. Nie znam wydawnictwa Bona, aczkolwiek po dokładnym obejrzeniu egzemplarza książki Preusslera oddaję im pokłon za staranność i szacunek do czytelnika. Ponadto redakcja - w całym utworze znalazłam minimalną ilość literówek, zaś błędów nie spotkałam wcale. Ogólnie rzecz biorąc, firma ta jest znakomitym dowodem na twierdzenie, iż te skromniejsze i mniejsze wydawnictwa bardziej przykładają się do wydawania książek. 

Akcja książki dzieje się w Łużycach, w XVII wieku. Głównym bohaterem  jest Krabat - czternastoletnia sierota, o której przeszłości wiemy tak naprawdę bardzo mało. Autor od razu przechodzi do rzeczy - dowiadujemy się, że postać jest nękana przez tajemnicze sny, w których nieznajomy głos namawia go do porzucenia swoich dotychczasowych towarzyszy i stawienia się w młynie na Koźlim Brodzie. Jak pewnie się domyślacie, Krabat, kierujący się młodzieńczą ciekawością wybiera się w to mroczne miejsce wbrew rozsądkowi i przestrogom - ludzie bowiem uważają młyn za przeklęty. 
Krabat, po przybyciu w wyznaczone miejsce, staje się dwunastym czeladnikiem. Ich przywódcą jest jednooki młynarz, który - jak się później okazuje - jest Mistrzem nauczającym swych uczniów czarnej magii...
Napiszę krótko - książka ta jest magiczna pod każdym względem. Nie dziwię się, iż wydawcy po tylu latach wznawiają tę powieść. 
Ogromną przyjemnością było dla mnie przeżywanie przygód razem z Krabatem, osobą bardzo bystrą, pracowitą i odważną. Jako czytelnik obserwowałam, jak z dnia na dzień z małego chłopca zmienia się w dorosłego już prawie młodzieńca - autor opisał trzy lata z życia bohatera w młynie Mistrza. 
Powrócę jeszcze na chwilę do okładki, nawiasem mówiąc - arcydzieła. Jest utrzymana w ponurych barwach: różne odcienie szarego, czerń. Mimo że nie wszystko widzimy dokładnie, spostrzegamy, iż Katarzyna Bajerowicz, autorka rysunków, wykazała się wielką starannością podczas malowania. Widzimy konia ciągnącego pojazd i niewyraźny zarys postaci. Całość jest osnuta delikatną mgiełką, zaś po lewej stronie okładki dym (może mrok?) przysłania wszystko inne. 
Książka ,,Krabat" Otfrieda Preusslera to obraz przyjaźni, która wbrew przeciwnościom nadal trwa; miłości, będącej w stanie walczyć do samego końca; marzeń, które po długim czasie zostają spełnione. Jest dobro i zło, bo jakżeby inaczej? Jednak, tak jak na okładce - obie te strony nie są tylko czarno-białe. Pamiętajmy, że pomiędzy tymi dwiema barwami są jeszcze inne kolory. 
Pozwólcie sobie na tę chwilę przyjemności, spędźcie kilka godzin w siedemnastowiecznych Łużycach razem z adeptami czarnej magii. Polecam gorąco.

Reakcje:

11 komentarzy:

  1. No i doczekałam się tej recenzji, a czekałam naprawdę niecierpliwie:) Okładka rzeczywiście jest obłędna, no i okazało się, że to faktycznie opowieść o czarodzieju, którą pamiętam z dzieciństwa! Zatem - z sentymentu, ale i ciekawości - przeczytam na pewno!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że nie słyszałam o tym autorze wcześniej, ale ile rzeczy jest jeszcze do odkrycia! Ale i tak najbardziej przykuwa mnie ta magia, której usilnie ostatnio poszukuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba bede sie musiala przemoc do tego gatunku. Jakoś naturalnie ciagnie mnie do ksiazek bardziej zyciowych, ale z tego co piszesz, to moze mnie spotkac wraz z ta historia nie lada przygoda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zakochałam się w tej okładce :)
    Nie wiem, czy zapoznam się z tą książką,ale na pewno będzie ona prezentem gwiazdowym dla młodszego członka mojej rodziny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z chęcią przeczytam tę książkę. Bardzo mnie zacheciłaś :-D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe, kiedy dotrze przesyłka z nowymi nabytkami do biblioteki, bo będzie w niej "Krabat" właśnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Faktycznie, okładka jest genialna. A sama książka brzmi intrygująco :)

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę ją mieć!
    a tutaj więcej ilustracji z "Krabata" :)

    http://mama3swinek.blogspot.com/2011/08/z-ukrycia.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Oleńka - oo, czyżby to był blog rysowniczki? Super!

    Bazyl - KONIECZNIE ją wypożycz!

    Biedronka - dobry pomysł :) Ale Tobie też polecam.

    She - ja też nie czytam wielu książek fantastycznych, trochę się ich boję. Myślę jednak, że warto spróbować, ponadto w ,,Krabacie" nie spotkamy ani czysto-fantastycznego świata, ani postaci rodem ze science - fiction :)

    Isadora - :)) No to i ja będę tupać z niecierpliwości w oczekiwaniu na recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Co racja to racja - okładka jest urzekająca!! Wcześniej o tej książce nie słyszałam ale z pewnością po nią sięgnę tym bardziej, że to fantastyka :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak, to blog Pani Bajerowicz :-)

    Z przyjemnością śledzę go od jakiegoś czasu.

    OdpowiedzUsuń