środa, 8 stycznia 2014

Oda do surrealizmu

Dobry wieczór,
dziś pisaniny nie będzie, a przynajmniej nie tak wiele. Przypadkowo na weheartit (jedyne źródło wszystkich poniższych obrazków) odkryłam dziś kilka pięknych cosiów, którymi pragnę się z Wami podzielić. Niech przemówią obrazy!








Powiedzcie mi, jak to z Wami jest - lubicie sztukę surrealistyczną czy niekoniecznie? ;)
Pozdrawiam! 
Reakcje:

8 komentarzy:

  1. Z moim lubieniem tej sztuki bywa różnie, wszystko zależy od konkretnego dzieła. Z tych, które zamieściłaś wszystkie są w miarę ok, jednak tylko pierwszy mnie w pewien sposób urzeka.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie jakoś większość surrealistycznych dzieł się podoba - może dlatego, że nigdy nie są takie same, a ten kierunek w sztuce nie sprawia wrażenia monotonnego - tutaj liczy się wyobraźnia, a ja ją bardzo cenię :)

      Usuń
  2. Lubię się na nią gapić. Co jak co, ale jest o czym rozmyślać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zakochałam się w pierwszym zdjęciu. Wręcz czuć na nim nieuchronność upływu czasu. Właściwie ciężko mi go zinterpretować dokładnie, bo może jednocześnie być surrealistycznym zegarem odliczającym podróż przez życie człowieka i kołem, które zatacza życie: śmierć-narodziny, narodziny-śmierć. Po głębszej analizie myślę, że ów człowiek chce cofnąć czas, w końcu idzie w przeciwnym kierunku do wskazówek zegara, ale... to tylko moje odczucia. Pozostałe są równie ciekawe, ale pierwsza trafia do mnie najbardziej, choć autor bez wątpienia miał na myśli zupełnie co innego niż ja. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawa interpretacja. Cieszę się, że chciałaś się nią podzielić :)
      Ja też myślę, że to człowiek idący na przekór wskazówkom zegara, a co do intencji autora - nigdy jej nie poznamy :)

      Usuń
  4. Lubię naturalny surrealizm, gdy, np., roślinność i światło lub chmury, mgławice, cienie etc. same układają się w niesamowite wzory. Za czystym i świadomie kreowanym surrealizmem przepadam średnio i wiele zależy od warsztatu artysty.

    Surrealizm czasami lubię też w jego mrocznym wydaniu, jak, dajmy na to, w pracach Chad Michael Ward'a

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, taki naturalny surrealizm jest jeszcze bardziej fascynujący ;) Ale ten świadomie kreowany, w przeciwieństwie do Ciebie, bardzo lubię :)

      Ward jest niezły, widziałeś to? http://3.bp.blogspot.com/-1i5oHbgaZyM/Tgw-mIAMnaI/AAAAAAAAGtI/QFNQSYzTyh4/s320/Eyeless%2B-%2BThe%2BGame%2BOf%2BFear.jpg ;)

      Usuń
    2. Od nastu już lat śledzę dość jego karierę. Od nastu lat nie zawodzi : ) Choć przyznam, że bardziej lubię jego starsze prace.

      Usuń