Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niedoczytane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niedoczytane. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 stycznia 2012

Dean Koontz: ,,Zabójca strachu"



 Wydawnictwo: Prószyński i S-ka 2002
 Język oryginału: angielski
 Tytuł oryginału: ,,Fear nothing"
 Czas trwania: 13 godzin 22 min
 Czyta: Leszek Teleszyński 


 Panie i Panowie - poległam. Przyznaję się bez bicia. Byłam - i nadal jestem rozeźlona. Przesłuchałam tego audiobooka około dwóch godzin i stwierdziłam, że nie będę się dalej męczyć. 
Przede wszystkim czytający pan Teleszyński. Może komuś odpowiada, mnie niestety nie. Miałam ogromny problem ze zrozumieniem tego, co czyta mężczyzna. On po prostu bełkotał. Ja, przyzwyczajona do wyraźnej i wyrazistej mowy z ,,Psów z Rygi" byłam zupełnie zdezorientowana i zirytowana.
Po drugie - jakość. Nie mam pojęcia, dlaczego, ale była ona fatalna. Nie dość, że strasznie cicho, to jeszcze szumiało. 
Wszystko to utwierdziło mnie w przekonaniu, jak wiele zależy od czytającego. Od teraz zamiast marnować pamięć (mb) i transfer, będę wypróbowywać audiobooka, słuchając fragmentu. Uznałam, że nie warto męczyć się i denerwować. Przecież czytanie i słuchanie książek to ma być przyjemność, a nie katorga. 
O ,,Zabójcy strachu" nie jestem w stanie nic napisać. Nie potrafiłam się na długo skupić na treści. Być może kiedyś zapoznam się z wersją papierową, aczkolwiek wydaje mi się, iż nie jest to dobra książka. 
Tymczasem szykuję się do spania. Teraz będę słuchać ,,Igrzysk śmierci". To mój pierwszy audiobook z kobietą w roli czytającego. 

wtorek, 27 września 2011

Charlaine Harris: "Czysta jak łza"


 Wydawnictwo: Znak 2011
  Język oryginału: angielski
  Tytuł oryginału: "Shakespeare's Landlord"
  Przekład: Rafał Śmietana
  Liczba stron: 260


  Od dawien dawna wyznaję taką zasadę, że książki, które w ogóle mnie nie wciągają, w żaden sposób się nie podobają, są nudne i mało interesujące - odkładam. Nazywam je mianem niedoczytanych. Robię tak, ponieważ uważam, że czytanie to ma być przyjemność, nie przymus i męki. Nic na siłę. A poza tym na te beznadziejne szkoda czasu. 
    Tak właśnie jest w przypadku "Czystej jak łza" Charlaine Harris. To pierwszy tom cyklu kryminalnego o Lily Bard, chociaż według mnie prawdziwym kryminałem tego nazwać nie można, a raczej nierzeczowym paplaniu o wszystkim i o niczym. Lily Bard, główna bohaterka książki, to młoda sprzątaczka (!) domów mieszkająca w niewielkim, spokojnym miasteczku Shakespeare. Trenuje karate naprzemiennie z krytykowaniem innych oraz machaniem mopem w prawo i w lewo.