Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Koontz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Koontz. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 stycznia 2012

Dean Koontz: ,,Zabójca strachu"



 Wydawnictwo: Prószyński i S-ka 2002
 Język oryginału: angielski
 Tytuł oryginału: ,,Fear nothing"
 Czas trwania: 13 godzin 22 min
 Czyta: Leszek Teleszyński 


 Panie i Panowie - poległam. Przyznaję się bez bicia. Byłam - i nadal jestem rozeźlona. Przesłuchałam tego audiobooka około dwóch godzin i stwierdziłam, że nie będę się dalej męczyć. 
Przede wszystkim czytający pan Teleszyński. Może komuś odpowiada, mnie niestety nie. Miałam ogromny problem ze zrozumieniem tego, co czyta mężczyzna. On po prostu bełkotał. Ja, przyzwyczajona do wyraźnej i wyrazistej mowy z ,,Psów z Rygi" byłam zupełnie zdezorientowana i zirytowana.
Po drugie - jakość. Nie mam pojęcia, dlaczego, ale była ona fatalna. Nie dość, że strasznie cicho, to jeszcze szumiało. 
Wszystko to utwierdziło mnie w przekonaniu, jak wiele zależy od czytającego. Od teraz zamiast marnować pamięć (mb) i transfer, będę wypróbowywać audiobooka, słuchając fragmentu. Uznałam, że nie warto męczyć się i denerwować. Przecież czytanie i słuchanie książek to ma być przyjemność, a nie katorga. 
O ,,Zabójcy strachu" nie jestem w stanie nic napisać. Nie potrafiłam się na długo skupić na treści. Być może kiedyś zapoznam się z wersją papierową, aczkolwiek wydaje mi się, iż nie jest to dobra książka. 
Tymczasem szykuję się do spania. Teraz będę słuchać ,,Igrzysk śmierci". To mój pierwszy audiobook z kobietą w roli czytającego. 

poniedziałek, 6 grudnia 2010

Dean Koontz : "Maska"



 RECENZJA BIERZE UDZIAŁ W KONKURSIE ORGANIZOWANYM PRZEZ SERWIS ZBRODNIA W BIBLIOTECE
    Dean Koontz to powszechnie znane nazwisko. Autor znany jest ze swoich powieści grozy. Pierwsze z nich przeplatane były elementami fantastyki, te kolejne już z mieszaniny thrillera psychologicznego i horroru. Czy warto zapoznać się z jego prozą? Lektura "Maski" miała mi pomóc odpowiedzieć na to pytanie, dostarczając przy okazji dreszczyku emocji i strachu. Wynik : pozytywny, książka mnie nie zawiodła, ale... również nie zachwyciła. 
      Czy wierzycie w proces reinkarnacji, czyli powtórne wcielenie  duszy w ciało innej osoby? Nawet jeśli, to czy dusza ta pamięta wydarzenia z poprzedniego życia? Czy skutki tego mogą ponieść zupełnie niewinne osoby? 
       Carol i Paul Tracy to młode, szczęśliwe małżeństwo, nazywane również ludźmi sukcesu. Wydawałoby się, że ich jedynym problemem jest bezpłodność kobiety. Kiedy przymierzają się do adopcji dziecka, COŚ chce im w tym przeszkodzić. Gdy Carol przypadkowo potrąca samochodem dziwną nastolatkę, COŚ można wyczuć bardzo wyraźnie, a jednak tego CZEGOŚ nie da się określić..