Autorka, pani Helen McCabe, debiutowała jako autorka mrocznych thrillerów, mając za sobą kilka napisanych powieści historycznych i romansów. Kto by się spodziewał, że ta uśmiechnięta gospodyni domowa w starszym wieku z przemiłą twarzą napisze tak dobry, wciągający i przerażający thriller psychologiczny? Osobiście autora "Grajka" wyobrażałabym sobie raczej jako starszego, tajemniczego i zadumanego mężczyznę o skomplikowanej osobliwości, głównie ze względu na odwołanie do motywu pedofilii.
Czy znacie legendę z 1376 roku o szczurołapie - fleciście z Hammelin? Ja nie znałam. Mówi ona o dzieciach z małego niemieckiego miasteczka, zabranych do Transylwanii przez owego szczurołapa. Książka "Grajek" doskonale nawiązuje do tej bajki, a pani McCabe łączy ją z podaniem mnicha o dziecięcej krucjacie do Ziemi Świętej na początku XIII wieku. Jednocześnie sprawnie przenosi fabułę do XX wieku, odbijając od baśniowości.

Helen McCabe: "Grajek"