Wydawnictwo: Albatros 2OO7
Język oryginału: angielski
Tytuł oryginału: ,,Nights in Rodanthe"
Przekład: Elżbieta Wierzbicka - Piotrowska
Czas trwania mp3: 3h 58min
Czyta: Hanna Kinder - Kis
Kolejny bardzo popularny pisarz, którego książkę recenzuję, to Nicholas Sparks. Jestem pewna, że zdecydowana większość przedstawicielek płci żeńskiej słyszała nie raz o jego dziełach poruszających temat miłości na różne sposoby. Realizatorzy chętnie tworzą filmy na podstawie utworów tego autora - pokaźna liczba adaptacji już istnieje, na przykład słynny ,,Pamiętnik", ,,List w butelce" czy ,,Szkoła uczuć".
Nicholas Sparks napisał między innymi ,,I wciąż ją kocham", ,,Ostatnią piosenkę", ,,Na ratunek" i ,,Jesienną miłość". Prawda, że brzmi znajomo?
Rodanthe to leżące nad morzem miasteczko w Karolinie Północnej. To tutaj, w pensjonacie, spotka się dwójka ludzi po przejściach - Adrienne, która na prośbę koleżanki przyjechała zająć się budynkiem jako gospodarz, oraz Paul, jako gość Gospody, przybyły tutaj, aby odbyć z kimś ważną rozmowę. Obydwoje są rozwodnikami, obydwoje mają dorosłe już dzieci. Przez zaledwie kilka wieczorów zakochują się w sobie i pragną spędzić resztę życia razem.
Przesłuchałam tego audiobooka w jedno popołudnie - podejrzewam, iż lektura książki zajęłaby mi niewiele dłużej. Jest to powieść lekka, łatwa i przyjemna, idealna na wakacyjne południe spędzone na plaży czy w ulubionym fotelu. Nie wymaga myślenia - po prostu ją czytamy.
I jak dla mnie za łatwa. Uważam za nieco nierealne rozwinięcie się uczucia dwójki osób bez najmniejszego chociażby ich starania. Trochę zbyt słodko, trochę zbyt cukrowo, chociaż zakończenia nie można takim nazwać.
Bywały momenty, w których Adrienne, główna bohaterka, irytowała mnie - swoją niepewnością, gdy tak naprawdę nie miała nic do stracenia, oraz niskim poczuciem własnej wartości. Myślenie o sobie jako o mizernej, porzuconej przez męża kobietce nie spodobało mi się. Paul również wydał mi się postacią wyidealizowaną.
Nie przepadam za książkami tego typu - definitywnie wolę prosty, dobrze skonstruowany kryminał od romantycznej, wzruszającej do łez opowieści miłosnej. Oczywiście, jak każda kobieta lubię czasem odetchnąć i pobujać w obłokach - właśnie w takich chwilach sprawdzi się Nicholas Sparks.
Nie zakładam, że nie sięgnę po inne powieści tego autora. Wręcz przeciwnie, kiedy przyjdzie taki czas, z przyjemnością przeczytam inną jego pozycję. Wyznaję jednak zasadę, że co za dużo, to nie zdrowo. I tego się będę trzymać.

Nicholas Sparks: ,,Noce w Rodanthe"